Kilka faktów

Wadi Rum czyli rozległa równina pokryta masywami piaskowcowymi położona jest na południu Jordanii. Wadi Rum to tak naprawdę dolina, na co wskazuje już sama nazwa – wadi to dolina, a ramm podobno pochodzi od starosemickiego słowa wzniesienie. Jak powstało to miejsce? Pod względem geologicznym Wadi to ogromny płaskowyż zbudowany z piaskowców, który poprzez intensywną erozję rozpadł się na masywy i ostańce skalne poprzedzielane rozległymi dolinami porytymi w dużej części piaskiem – pozostałością zerodowanych skał. Na terenie Wadi Jordania utworzyła rezerwat przyrody o powierzchni 720 km2. Od 2011 roku Wadi Rum zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Teren ten zamieszkany był już kilkaset lat przed Chrystusem, a przez wieki przemierzały go karawany. Na pustyni swój ślad pozostawili Nabatejczycy (ci od Petry) – m.in. w postaci inskrypcji naskalnych. Obecnie Wadi Rum zamieszkują plemiona beduińskie. Plemion jest kilka – największe z nich zamieszkuje wioskę w samym rezerwacie – jest to plemię Zalabia (Zilabia). To właśnie mieszkający tu Beduini mają jedyne prawo do obsługi ruchu turystycznego na tym terenie.

Jak zwiedzać?

Wadi Rum zwiedzać można na wiele różnych sposobów: pieszo, na wielbłądzie, konno, a chyba najpopularniejszą formą jest kilkugodzinna wycieczka jeepem.
Najpierw udajemy się do Visitor Center, który jest bramą wjazdową na teren Wadi i tam należy zapłacić za wstęp. Visitor Center wraz z bramą położony jest jeszcze przed wioską Ramm. Bilet wstępu dla jednej osoby wynosi 5 JD. Obejmuje on tylko wstęp na teren Wadi – osobno płacimy za zwiedzanie z przewodnikiem, noclegi, itp. Jeżeli chcemy zwiedzać pustynię własnym autem oprócz podanej wyżej kwoty za samochód należy uiścić jeszcze opłatę 20 JD. W zależności od ilości czasu jaką dysponujemy oraz grubości portfela pobyt na pustyni może wyglądać różnie. Od kilkugodzinnego zwiedzania Wadi po nawet kilkudniową eksplorację z noclegami w beduińskich campach rozsianych po całej pustyni. Jeśli decydujemy się na opcję z noclegiem można poprzeglądać oferty różnych campów i zrobić rezerwację przed wyjazdem – wtedy nasz przewodnik czekać już będzie na nas w umówionym miejscu. Można zrobić też tak jak my, i niczego nie załatwiając wcześniej, targować się na miejscu. Chętni żeby zaoferować nam swoje usługi od razu się znajdują. Ledwo wjeżdżając na parking przed Visitor Center od razu przylepił się do nas jeden z Beduinów czekających tam na turystów. Twierdził, że ceny są odgórnie ustalone i pokazał nam oficjalną tablicę z cennikiem. Nie zamierzaliśmy go jednak słuchać i po uiszczeniu opłaty za sam wstęp do Wadi, przekroczyliśmy bramę i pojechaliśmy do wioski Ramm. Tam chcieliśmy poszukać tańszego przewodnika i nocleg. Natomiast nasz Pan Przyklejony Beduin też nie postanowił się poddać i pojechał swoim autem za nami. Na miejscu rozpoczęło się targowanie. Od ceny 220 JD za cztery osoby za kilkugodzinne zwiedzanie (3 – 5 h) następnego dnia i nocleg w campie, po długotrwałych negocjacjach udało się zejść do 135 JD. Nie mieliśmy czasu dłużej się targować, bo zaczynał się zachód słońca i nie mogliśmy go przegapić.

Nocleg

Standardy campów rozsianych po pustyni są różne – od podstawowego standardu po bardzo luksusowe. W standardowej opcji mamy do dyspozycji charakterystyczne namioty z brązowego materiału w białe pasy. W środku takiego namiotu znajdują się metalowe łóżka wraz z grubymi kocami do przykrycia i nic więcej. Na terenie campu są toalety oraz prysznice. Specjalnie dopytywaliśmy o to Beduina, bo przed wyjazdem czytaliśmy relacje, że czasem w campie nie ma prysznicy i trzeba dowozić turystów do innych miejsc.
W pakiecie wykupuje się również posiłek – jeśli ktoś przyjeżdża na jedną noc jest to zazwyczaj śniadanie i obiadokolacja. Na główny posiłek składają się kurczak, ryż czy ziemniaki, warzywa, a to wszystko piecze się na specjalnym, piętrowym ruszcie, który umieszczony jest w dziurze w ziemi i przykryty. Oprócz powyższych elementów podana jest jeszcze zupa, sałatka oraz chlebek arabski. Do tego wszystkiego można nalewać sobie herbaty – tak słodkiej, że dla osób, które w ogóle nie słodzą herbata wydaje się zrobiona pół na pół – pół kubka herbaty, pół cukru.

Najważniejsze atrakcje, co zobaczyć na Wadi Rum

Um Fruth rock bridge

Czyli skalny most, na który jest możliwość wdrapania się. W kilku miejscach skała posiada specjalne wgłębienia, do których wchodzi akurat stopa i dzięki temu można wspiąć się na stromą ścianę.

Mały Most w Khor al Ajram

Jest o wiele mniejszy niż poprzednik. Most znajduje się w skale pośrodku pustyni. Warto tu przyjechać, bo ze skały rozpościera się bardzo ładny krajobraz. Warto sobie na chwilę przysiąść na skale i pokontemplować okolicę.

Czerwona Wydma

Wydma usypana jest na skalnym zboczu. Warto wspiąć się na samą górę, bo ze skał rozpościera się piękny widok na rozległą płaszczyznę piasku otoczoną skalnymi masywami. Można wypożyczyć również deskę i zjechać przy jej pomocy z wydmy.

Siedem filarów mądrości

Tutaj nie trzeba się kłopotać, żeby zobaczyć tę atrakcję – skałę o takiej nazwie widzimy wjeżdżając na teren Wadi i jadąc w kierunku wioski Ramm. Skąd nazwa? Związana jest ona z postacią Tomasa Edwarda Lawrence’a, który napisał autobiograficzną powieść o tym samym tytule – Siedem filarów mądrości. Lawrence’a był brytyjskim archeologiem, podróżnikiem, wojskowym, dyplomatą. Nakręcono o nim kilka filmów, w tym film z 1962 roku, pod tytułem „Lawrence z Arabii”, który kręcony był właśnie na Wadi Rum, jak zresztą wiele innych produkcji.

Burdah Bridge

Ten most widzimy tylko z dużej odległości. Podobno wejście i zejście zajmuje kilka godzin i trzeba mieć ze sobą przewodnika, bo inaczej wśród skał bardzo trudno się odnaleźć…

Inne atrakcje warte zobaczenia

Kanion Khazali

Wąski kanion, jeden z najpopularniejszych w Wadi. Atrakcją tutaj są z pewnością naskalne napisy wraz z rysunkami ludzi i zwierząt.

Omijamy

Źródło Lawrence’a

Odpuściliśmy w ogóle. Zgodnie z relacjami internetowymi znajdują się tu wodopoje dla wielbłądów oraz jeśli wejdzie się na skały również naturalne źródło. Czyli nic ciekawego, chodzi bardziej o namówienie turystów na przejażdżkę wielbłądami.

Dom Lawrence’a

Czyli pozostałości ceglanego budynku. Nie ma żadnych dowodów, że budynek w jakikolwiek sposób związany był z wcześniej scharakteryzowanym panem, ale cóż – biznes is biznes. My sobie odpuszczamy to miejsce – robimy wymianę. W czasie zwiedzania uzgodniliśmy z naszym przewodnikiem, że robimy podmiankę – zamiast domu Lawrence’a jedziemy na mały most skalny.

Co warto ze sobą zabrać do Wadi Rum

Co ze sobą zabrać wybierając się do Wadi Rum w dużej mierze zależy od pory roku, kiedy się tam wybieracie. My byliśmy w styczniu i na pewno przydadzą się ciepłe ciuchy. Zarówno ze względu na naprawdę chłodne noce (w okolicach 0°C), ale również ze względu na sposób zwiedzania. Przemierzanie pustyni na pace auta powoduje, że jest się smaganym przez cały czas rześkim powietrzem i po chwili robi się przeraźliwie zimno. Polecamy więc na tę okazję wiatroszczelną kurtkę chroniącą przed pędem powietrza oraz koniecznie czapkę, szalik i rękawiczki. W ciągu dnia, nawet w zimie, potrafi być na tyle ciepło, że będziecie chodzić też w krótkim rękawku. Do tego oczywiście bierzemy sportowe buty, okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem. Jeśli podróżujecie ze śpiworami warto wziąć je ze sobą do campu. Na miejscu jest materac przykryty prześcieradłem, ale zawsze pewniej się śpi we własnym ekwipunku. Tym bardziej, że na moim łóżku było pełno piachu. I pamiętajcie o zapasie wody.

One response to “Wadi Rum – informacje praktyczne”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *